Dlaczego samoregulacja jest skuteczniejsza od samodyscypliny?

Alvin Tofler powiedział, że „Analfabetami XXI w nie będą ci, którzy nie potrafią czytać i pisać, ale ci, którzy nie będą potrafili się uczyć, oduczać i uczyć na nowo”. Dlatego istotne są pytania:

Jaki jest świat w którym żyje mój uczeń? Czego się uczy patrząc na mnie? Dlaczego istotna w budowaniu więzi jest uważność?

Jesteśmy uczestnikami nie tylko różnic pokoleniowych, ale ewolucji mózgu i wytwarzania innych kanałów komunikacji. Żyjemy w czasach eksplozji cyfrowej technologii – a to zmienia sposób, w jaki żyjemy i komunikujemy się ze sobą. Kontakt z technologią powoduje przemiany komórek mózgowych i uwalnia neuroprzekaźniki wyznaczając nowe szlaki neuronowe w naszych mózgach. Nasz ewoluujący mózg zaczyna koncentrować się nowych umiejętnościach: szybciej reagujemy na bodźce wzrokowe, dostrzegamy obrazy na obrzeżach pola widzenia, wykształcamy umiejętność szybkiego przesiewania wielu informacji i decydujemy o ich ważności.

Jednocześnie osłabieniu ulegają stare szlaki, w tym podstawowe umiejętności społeczne jak np. odczytywanie wyrazu twarzy, wychwytywanie kontekstu emocjonalnego z obserwacji gestów. Badacze nazywają to zjawisko atrofią umiejętności interpersonalnych. Zbyt długie korzystania z urządzeń technologicznych może doprowadzić do „zarośnięcia” kanałów komunikacji.

Wg mnie bez powyższej wiedzy nie jesteśmy w stanie prawidłowo komunikować się z innymi a w szczególności z dziećmi, które wyrastają w świecie cyfrowym.

Młody cyfrowy umysł, który nie zna analogowych połączeń, przystosowuje się do napędzanej technologią kultury od swoich pierwszych dni życia! Współczesne dzieci nie znają świata bez technologii. W ich mózgach nie istnieją skojarzenia i wyobrażenia drogi komunikacji jak u dorosłych osobników. Dla dziecka świat on – line i off – line to są dwa tożsame światy. To jest jedna rzeczywistość. Nierozdzielna.

Uświadomienie sobie tej podstawowej różnicy może pomóc zrozumieć, że rewolucja technologiczna doprowadziła do tego, że żyjemy w stanie „trwałego częściowego rozkojarzenia uwagi”- zwracamy uwagę na wszystko bez skoncentrowania się na czymkolwiek.

Prawdziwa bliskość zakłada skupienie pełnej uwagi na jednej osobie. Jest to coraz trudniejsze, gdyż sztuczna bliskość z wieloma osobami w świecie wirtualnym daje natychmiastową gratyfikację w postaci przyjemności. Jednocześnie oczekiwanie na bodziec w każdej chwili powoduje stan napięcia i monitoringu. W dłuższej perspektywie taki stan w którym wydzielają się hormony: kortyzol i adrenalina prowadzą do przeciążenia, zaburzają procesy poznawcze i mogą prowadzić do depresji.

Zjawisko to nazywane jest technowypaleniem mózgu. Dzieci i młodzież są tym zjawiskiem potencjalnie zagrożone.

Nie zatrzymamy tej rewolucji, ale jako świadomi edukatorzy możemy wzmacniać obszary sprawczości i rozwijać w dziecku kompetencje odpowiadające za dobrą jakość życia osobistego i zawodowego.

Przeprowadzono doświadczenia naukowe podczas badania rezonansem magnetycznym. U osób mających poczucie sprawczości nad swoim życiem zaobserwowano większy hipokamp – czyli obszar w mózgu, który mieści się w korze przedczołowej i odpowiada za uczenie się, myślenie, zapamiętywanie nowych informacji i nastrój. Ta zależność wskazuje jak istotne jest podejmowanie odpowiedzialności za swoje życie i pogłębianie umiejętności tworzenia relacji z innymi i prawidłowej komunikacji.

Czy istnieje metoda pomagająca rozwijać w/w obszary?

Wg mnie jest nią metoda samoregulacji, której można się nauczyć w każdym wieku.

Samodyscyplina, która jest powszechnie znanym modelem, polega na stałym rozwiązaniu danej sytuacji, natomiast samoregulacja jest systemem pozwalającym na regulację naszą energią i zasobami najlepiej jak możemy w danych warunkach.

Zaciekawionych tematem zapraszam na szkolenie – „Metoda samoregulacji w pracy z dziećmi z dysleksją”.

Autorka: Dorota Lubas

 

 

 

Shopping Cart
Scroll to Top